| DawiDeX - 2013-06-15 23:21:47 |
Pierwsze kroki
Mapa metra http://zapisz.net/images/666_metro2034_s2_v2.jpg

SANCHO Budzisz się. Czujesz twarde kafelki przebijające się przez materiał z którego zrobiony jest materac. Nad głowa masz płachtę, jesteś w dosyć dużym namiocie. Obok głowy leży plecak, a obok niego oparty jest twoją strzelbę. Masz na sobie mundur Hanzy - Związku Stacji Linii Okrężnej, typowo handlowej frakcji. Jesteś na stacji Pawielecka. Noce spędzasz tutaj na części stacji należącej do Hanzy. W dzień zaś odwiedzasz bliźniaczą, niezależną część stacji, której musisz pilnować przed mutantami z powierzchni, ponieważ stacja ta nie ma śluzy.. Spoglądasz na stację - jasno oświetloną, a w wystroju prostą jak źdźbło trawy. Świecą się już lampy światła dziennego, co oznacza, że czas wstawać. Pomimo, że nigdy nie widziałeś innych stacji, słyszałes, że na nie wszystkich stacjach metra jest oświetlenie, a niewiele może się pochwalić podziałem na światło dzienne i nocne. Choć niewyspałeś się czas iść do pracy. Przypominasz sobie, że po drodze miałeś wpaść do Iwana - z nim dzisiaj pełnisz warte.
Wrzuć sobie do plecaka item - Paszport Hanzy
SERGEY Wychodząc z piwnicy bierzesz spory haust powietrza w płuca. Oddychasz powoli, przed sobą mając jeden cel - trafić do metra i znaleźć ojca. Wychodzisz z pomiędzy krętych uliczek gdzie znajdowało się schronienie i wychodzisz wprost na ogromne skrzyżowanie. Na jego odległym końcu majaczy oddalona o jakieś 100 metrów ruina najwyższego w okolicy budynku. Miejsce to otoczone jest prze jednopiętrowe niskie kondygnacje - sklepy, puby itp. Na środku jest plac na którym jest zejście do stacji Rimska. Stacja kilka lat temu została wyludniona przez epidemię dżumy. Aktualnie jest prawdopodobnie pusta. Nigdy nie wiadomo gdzie znajdą się jacyś degeneraci. Ojciec pokazywał ci drogę do kilku stacji - Proletarska i Krestiańska Sastawa - prawdopodbnie zamieszkane przez mutanty, ale nie wiadomo, ponieważ z zewnątrz nie ma tam wejścia. Czkałowska i Marksistka - trzeba mieć paszport, którego nie masz. Zostaje Pawielecka - ojciec opowiadał, że to jedyna stacja w okolicy na którą będę mógł wejść bez przeszkód. Mam nadzieję, te półtorej godziny, które muszę poświęcić na pójście tam opłacałoby się, ale droga jest długa i niebezpieczna. Co robić? https://goo.gl/maps/OZLQF - skrzyżowanie
YURI Ufff, nareszcie Pawielecka. Może droga z Kitaj-Gorod do Polis i tutaj nie była długa, ale musiałeś przechodzić przez Poliankę. Stacja jest porzucona, ale dzieją sie tam paranormalne zjawiska - zjawy, czy coś takiego. Sam do końca nie wiesz, ale wszyscy omijają tą stację, więc ty też powinieneś.Właśnie, powinieneś. Wchodzisz na stację, świecą się światłą dzienne, więc szukanie Iwana nie powinno przysporzyć problemów. Zdziwiłem się, że pomimo lewego Paszportu Hanza mnie przepuściła. Sklepienie było niskie, kolumn nie było w ogóle, a w ścianach były wybite łuki. Ściany ozdobione były nieskomplikowanymi wzorami, przy łukach ze ścian wystawały imitacje antycznych kolumn. Było tam czysto, przytulnie. Znajdowały się tam dziesiątki pulpitów, na których leżały sterty elementów maszyn. Kręcili się tam ludzie w niebieskich kombinezonach. W powietrzu unosił się zapach oleju maszynowego. Na ścianach wisiały sztandary Hanzy, plakaty wzywające do podniesienia wydajności pracy.W pociągu na torach urządzono główne biuro i mieszkania. Stacja przypominała „raj”. Ty chcesz tylko wykonać zadanie i wrócić. Nagle znikąd zaczęli wychodzić ludzie i iść na Pawielecką promienistą. Iść do pociągu wypytać ludzi o mieszkanie Iwana czy podążać za tą całą masą i tam zaciągnąć języka?
Wrzuć sobie do plecaka item - Podrobiony paszport Hanzy
będę podkreślał rzeczy na które warto zwrócić uwagę przy wykonywaniu kolejnych czynności;uwagi pisac w takiej ramce;kolejność w jakiej piszecie ustalona wyżej czyli Sancho, Sergey i Yuri tak akurat w tym poście w każdym kolejnym opdowiadacie w kolejnosci w jakiej was zapisałem
Pawielecka okrężna

Akcje bitewne: Strzał/Atak - 1 pkt Przeładowanie - 2 pkt Celowanie (na całą turę; zw. szansę na trafienie, ale wystawia cię też na ataki przeciwników) - 1pkt Ruch (4m) - 1 pkt Użycie przedmiotu - 2 pkt Zmiana broni - 1 pkt Last Stand - 1 pkt
|
| Sanhoo - 2015-01-03 19:17:14 |
SANCHO Wyszedłem z namiotu biorąc swój plecak i swoją strzelbę, muszę udać się do Iwana ale mam jeszcze chwilę czasu więc wejdę do baru na jedną kolejkę. Dziś na stacji Pawieleckiej jest spory ruch więc zanim dojdę do baru odpalę fajkę. Jestem przed wejściem do baru, akurat zdążyłem spalić papierosa, wyrzucam kipa i wchodzę do środka. Siadam przy ladzie i mówię do barmana że chce 1 kolejkę wódki grzybowej. On bez wypowiedzenia żadnego słowa stawia szklankę z matowego szkła wypełnioną cieczą o nieprzyjemnym zapachu. Wypijam kielona na jednego hausta i rozsiadam się na krześlę patrząc na zegarek że mam jeszcze około 15 minut.
-1 papieros, -2 naboje wojskowe
|
| Laserek - 2015-01-03 20:24:30 |
SERGEY Tak jak powiedział mi ojciec wziąłem najpotrzebniejsze rzeczy z piwnicy, wziąłem głęboki wdech i pobiegłem przed siebie. Po chwili dobiegłem do skrzyżowania, gdy zobaczyłem oddalone o około 100m zejście do stacji przypomniało mi się to co mówił mi ojciec, i pobiegłem w stronę Pawieleckiej wiedziałem że droga będzie długa i męcząca, ale nie miałem innego wyjścia...
|
| DawiDeX - 2015-01-04 15:15:57 |
YURI Po chwili zastanowienia postanowiłem wykonać moje zadanie i znaleść Iwana. Odpaliłem papierosa i poszedłem do pociagu zapytać gdzie mogę go znaleźć. Wypytujać ludzi zacząłem tracić nadzieję, nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. Po wypaleniu fajki pytałem dalej. Od jednego z strażników, dowiedziałem się gdzie mieszka Iwan - w jednym mieszkań w pociągu. Przed pójściem do niego udałem się do baru na szybką kolejkę.
-1 papieros, -2 naboje wojskowe
__________________________________________________________________________________________________________________________________________
SANCHO i YURI Do pubu wchodzi Yuri. Drzwi otwierają się z skrzypnięciem. Jego ciężkie wojskowe buty obijają kawałki blachy leżące na ziemi robiąc potworny hałas. Pomieszczenie w którym jest pub jest małe. W zasadzie to w ogóle nie jest pomieszczenie. Od terenu peronu odzielają go kawałki blachy w pośpiechu pospawane. Zasłona na okiennice pełni rolę prowizorycznych drzwi. W pubie znajdują się teraz trzy osoby - barman, siedzący przy jednym z dwóch stolików Zahar i Yuri stojący pomiędzy nimi. Najemnik podchodzi do baru prosząc o kolejkę. Barman jak zwykle w ciszy podaje szklankę z wódką grzybową. Yuri z ochotą i raptownie wypija całość. Odwracając się zwraca się do Sancha: - Hej, żołdaku wiesz gdzie dokładnie mieszka Iwan - żołnierz Hanzy? Żołnierz lekko zdziwiony odpowiada - Taaa, właśnie do niego ide, mogę cie zaprowadzić - próbując się szczerze uśmiechnąć wstaje i gościnnym ruchem pokazuje wyjście z baru. Yuri kiwnął głową z akceptacją i ruszył w stronę wyjścia. Zahar podnosi karabin odbezpiecza go i zarzuca na ramię, blisko ciała. Po wyjściu z meliny odrazu kierują się w stronę pociągu z biurami i mieszkaniami po drodze nic nie mówiąc. Pociąg składał się z lokomotywy i kilkudziesięciu przedziałów. Sancho wchodzi do szóstego od początku i puka w drzwi po lewej. Po kilku minutach oczekiwania niecierpliwy Yuri wbiega do środka. Staje jak wryty gdy widzi leżące na ziemi ciało Iwana. Krew małym potokiem wciąż wycieka z klatki piersiowej. Wstrząśnięty Zahar podbiega do kolegi i sprawdza puls - niestety jest niewyczuwalny. Ciało jest ciepłe co wskazuje, że został zabity niedawno. Emocje zaczęły w nim buzować, siada na ziemi obok martwego ciała i z wyrzutem pyta się: Co od niego chciałeś? -To już nieważne - odpowiada nieznajomy głos zza pleców Yuriego. Do pokoju wchodzi dwóch uzbrojonych mężczyzn. Twarzy nie widać mają maski gazowe. W rękach mają karabiny maszynowe AK74. Na sobie kamizelki taktyczno-ochronne bez żadnych elementów osłaniających. (Gdyby któryś z was miał więcej Percepcji dostalibyście więcej szczegółów). Pokój w którym się znajdujecie jest podłużny, ściana przy której są drzwi jest tą krótszą. Jest to przerobiony wagon kolejowy nie ma co się dziwić. Krzesła są zdemontowane, a meble znajdują się w dalszej części pomieszczenia. Martwy Iwan ubrany jest w samą koszulę i spodnie taktyczne - zawartości kieszeni nie możesz określić , jednak do uda zaczepioną ma kaburę na nóż (np. może ktoś go wyciągnąć, załóżmy, że ten kto jest bliżej). Od przeciwników dzieli was niecały metr. (Możecie walczyć lub uciekać, szukajcie nie szablonowych możliwości.
SERGEY Idąc dobre pół godziny prostą drogą, nie zauważyłeś nic podejrzanego. Obumarłe drzewa, wybite okiennice, śnieg zalegający wszędzie gdzie tylko można, ale pomimo niego jest ciepło. Teren był mocno zabudowany, kilku piętrowe budynki otaczały ulicę z obydwu stron. Jednak teraz wychodzisz na otwarty teren, za chwilę ujrzysz wejście na stację Proletarską. Twoją uwagę zwraca zniszczony, ceglany budynek znajdujący się jak samotne drzewo wśród równin. Dookoła wszystko jest zburzone do prawie ostatniej cegły. Jest to małe pustkowie niedaleko centrum Moskwy.
 Idąc dalej dochodzisz do mostu nad Rzeką Moskwą. Widok roztaczający się z tego miejsca jest niesamowity. Nagle po prawej stronie miasto poruszyło się. Mutanty. Zaczynasz biegnąc ile sił w nogach do końca mostu by ukryć się pomiędzy kamienicami. Chwile po wybiegnięciu na wąską ulicę widzisz kolejne mutanty na dachach. Szturmować ostatni półmetek podróży - ulicę Wał Zatsepskyego i Pawielecką czy skradać się? Widok z Mostu - https://goo.gl/maps/pdXAA
|
| Sanhoo - 2015-01-04 17:10:37 |
ZAHAR Lekko zszokowany zaistniałą sytuacją wiem jedno, jeśli nic nie zrobię ja i ten gość ze mną będziemy mieli kłopoty. Spoglądając na martwe ciało Iwana zauważyłem, że na nodze ma kaburę z nożem. Szybko wyciągając nóż z kabury wbiłem go w nogę jednego z uzbrojonych mężczyzn jednocześnie rozbrajając go z broni, mając nadzieję że nieznajomy, który przyszedł tu ze mną obezwładni drugiego mężczyznę.
|
| DawiDeX - 2015-01-04 17:40:24 |
YURI Zauważając co zrobił Zahar, postanowiłem mu pomóc. Wyciągłem swój nóż, rzuciłem się na przeciwnika i wbiłem mu go w ręke, by przybić ją do ziemi, na drugiej ręce stanąłem, aby go unieruchomić. Nie wiedziałem co dalej z nim robić wiec czekałem co zrobi Zahar.
|
| Laserek - 2015-01-04 18:03:19 |
SERGEY Postanowiłem się skradać szturmowanie mogło by sie skonczyć walką z mutantami, narazie zachowam ostroznosc. Całe życie byłem do tego szkolony więc skradanie szło łatwo, po 20 minutach dotarłem na miejsce. Nareszcie jestem przed wejściem na Pawielecką.
|
| DawiDeX - 2015-01-04 18:58:52 |
SANHO i YURI Niemalże równocześnie Zahar i Yuri rzucają się na przeciwników. Sanho kucając na ziemi i wyciągając nóż z kabury na nodze Iwana mocno wybija się i nóż ląduje w udzie żołnierza. Yuri błyskawicznym ruchem połączonym z doskokiem próbuje wbić swój nóż w rękę drugiego przeciwnika jednak w powietrzu wbić coś w rękę było by sztuką. Najemnik przewraca się na przeciwnika zwalając go przypadkowo z nóg. Zahar wyrywając karabin z ręki przeciwnikowi wymierza mu potężnego łokcia, który obraca przeciwnika i powala na kolana (więcęj TF i by zemdlał ;)). Yuri siedząc na przeciwniku wbija mu nóż w rękę, a ten wydaje z siebie potężny jęk po czym Yuri spada z przeciwnika dostając pięścią w prawy policzek. Walka trwa dalej. SERGEY Przechodzisz wąską uliczką bezproblemowo omijając mutanty (ZR na wystarczającym poziomie). Ogromna ośmio pasmowa ulica pokryta śniegiem bardzo mocno odbija światło niemal cie oślepiając. Czujesz jak od strony rzeki tą długą szosą wieje mocny, zimny wiatr. Atomowa zima. Przebiegasz sprintem ulicę by wpaść za rzędy krzesel stojących przed kawiarnią. Dalej kontynuujesz pochód w stronę stacji. Wiesz, że nie jesteś tu bezpieczny otwarta przestrzeń sprzyja obecności mutantów. Nagle słyszysz głośny ryk na niebo wzbija się Chimera - olbrzymi, nocny stwór, który ma swoje gniazdo w pawilonie nad Pawielecką. Stop! Przecież one żyją w nocy, dlaczego to coś lata teraz? Kilka kroków dalej widzisz wysoki budynek koloru bladej żółci. W połowie wysokości w budynku wywiercona była potężna dziura. Budynek wyglądał jakby miał się za chwilę zawalić.Na przeciw tego budynku po drugiej stronie ulicy była stacja Pawielecka - twój cel. Gdy byłeś kilkadziesiąt metrów od Dworca na Pawieleckiej usłyszałeś głosy. Ostrożność natychmiast kazała ci schować się za kioskiem. Co teraz? Wychylasz się zza rogu i widzisz dwie postacie osłaniające wejście na dworzec. Kilka metrów bliżej jest wejście do metra, nie wiadomo czy nie pilnowane. Podchodząc bliżej możesz podsłuchać o czym mówią. Wejście na dworzec schowane jest za kolumnami - możesz to wykorzystać by podsłuchać. Akcja kończy się tutaj (po prawej kiosk, strażnicy stoją przy drzwiach bardziej po lewej, zejście do metra jest bliżej ulicy(obok znaku unicredit)) - https://goo.gl/maps/wa1EO
|
| Sanhoo - 2015-01-04 20:26:11 |
ZAHAR Gdy przeciwnik padł na kolana szybko do niego podszedłem i zdjąłem mu maskę gazową z głowy wyciągając, pistolet z kabury przyłożyłem mu go do głowy krzycząc do drugiego mężczyzny leżącego obok, aby się nie ruszał bo przestrzelę łeb jego koledze.
|
| DawiDeX - 2015-01-04 20:52:07 |
YURI Podnosząc sie z ziemi nadal czuje bol na prawom policzku, od razu wyciągam swój pistolet i wymierzam go w przeciwnika. Celując do niego każe mu wstać i podejsc do ściany z rękoma za głową. Podczas kiedy on się podnosi wyciągam z jego ręki swój nóż.
|
| Laserek - 2015-01-04 22:03:09 |
SERGEY Widząc dwóch strażników postanowiłem podejść bliżej strażnicy stali obok kolumny więc postanowiłem tam sie schować. Stałem za kolumną, usłyszałem że o czymś gadają...
|
| DawiDeX - 2015-01-04 23:05:00 |
ZAHAR I YURI Sancho wyrzuca karabin i wyciąga z kabury Tankiera wycelowujac odrazu w klęczącego na kolanach przeciwnika. -Nie ruszaj się bo odstrzelę mu łeb - Zahar krzyknął do leżącego, obok Yuriego, drugiego nieprzyjaciela. Ten spojrzał na niego i zaśmiał się. Jego nie proporcjonalnie wielka głowa do tego wygolona na łyso z sterczacą kozią brodką, nie sprawiała wrażenia przyjemnej. -Ręce za głowę i pod ścianę - zainstruował go Yuri, wyciągając pistolet przed siebie i dosadnym gestem wskazując ścianę. Dryblas odwrócił się do ściany z rękami na głowie nic nie mówiąc. W tym czasie powalony na ziemię przez Zahara drugi mezczyzna odwrócił się twarzą do niego. Na jego twarzy przykrytej bujnymi, posklejanymi brudem wlosami malował się głęboki strach. Strach przed śmiercią. Każdy bał się śmierci, tutaj - w metrze było to na porządku dziennym. Tym bardziej jeśli ktoś mierzy do ciebie zimnym kawałkiem metalu, który może zakończyć twoje życie w ciągu ułamka sekundy. Korzystając z tego, że jest przestraszony można zadać mu kilka pytań.
Jeśli będziesz mu zadawał pytania napisz je wszystkie odrazu
SERGEY Przytulając się do ściany podchodzisz coraz bliżej. Głosy narastają miarowo. Gdy jesteś już za kolumną przylegasz do niej (ZR) i słuchasz. -Myślisz, że to zadziała? -Sasha, pewnie, że zadziała. Znaleźli to w D2. To musi działać. -No nie wiem - głosy ciągle się wymieniają. -Trzeba ich zmiękczyć. Muszą zobaczyć naszą siłę. -Jak Giena i Pieter nie wrócą co robimy? -Szef mówił, że wkraczamy wszyscy... Nagle w budynku zrobił się gwar. Zabrzmiał stukot otwieranych drzwi i do dwójki patrolujacych dołączył kolejny tak samo ubrany mezczyzna. -Wkraczamy, nie ma już ich za długo. Mężczyzna ruszył w stronę zejścia do metra. Zaraz za nim wyszło kolejnych kilkunastu ludzi. Wszyscy zaczęli schodzić na dół. Na około 20 ludzi. -Dobra odpalam. Pełna moc - z metra dobiegł krzyk. Od strony budynku tego z dziurą dobiegł Sergeya potwornie głośny wrzask. Po chwili od strony z której przyszedł odpowiedział mu taki sam krzyk. Nagle z naprzeciwka zaczęły wybiegać mutanty. Prawdopodobnie nosalisy. Nad głową łowcy posypały się kamienie. Z budynku dworca.wyleciała chimera, a zaraz za nią druga...
Staraj się opisać jakie czujesz emocje i pisz.skladnie i z przecinkami bo trudno zrozumieć
|
| Sanhoo - 2015-01-04 23:42:16 |
ZAHAR Mierząc bronią w złowrogiego mężczyznę pomyślałem, że można mu zadać kilka pytań, aby wyjaśnić o co tutaj chodzi. Wziąłem więc głęboki wdech i odpaliłem papierosa, aby uspokoić się po tym wydarzeniu i od razu przeszedłem do rzeczy zadając mu trzy pytania: -a więc zacznijmy od tego, że może powiecie nam kim jesteście i dla kogo pracujecie ? -następnym pytaniem jest dlaczego Iwan nie żyję ? -oraz czemu chcieliście nas w to wrobić, jakie są wasze zamiary ? W tym momencie wyciągnąłem nóż i patrząc zimnym wzrokiem na mężczyznę z bujnymi włosami powiedziałem: -jeśli któryś z was nie będzie chciał udzielić odpowiedzi na pytania będę odcinał mu po jednym palcu u ręki dopóki nie usłyszę odpowiedzi.
|
| Laserek - 2015-01-05 00:32:03 |
SERGEY Gdy zobaczyłem wybiegające z naprzeciwka mutanty przez pierwszą chwilę stałem cały osupiały, ale wiedziałem że muszę coś zrobić - nie mogłem dać tam się zabić. Schowałem się za kolumną, wiedząc że idą w moją stronę. Ukryty rzed ich wzrokiem nagle wpadłem na pomysł. Cień padający na zejście do metra był moja szansa na ucieczkę, mogłem nie zauważony przejść do zejścia . Tak jak pomyślałem tak zrobiłem, przez moje ciemne ubranie byłem mało widoczny przechadzając się jak widmo. Jednym ruchem doskoczyłem do zejścia, a kolejnym zbiegłem na dół z nadzieją ze znajdę tam człowieka który mi pomoże...
|
| DawiDeX - 2015-01-05 13:48:13 |
YURI Z aprobatą kiwam głową, wciąż mierząc w łysola. Przypominam sobie o nożu, który powinien leżeć gdzieś na ziemi. Rozglądam się leży między nogami więźnia. Z pośpiechem go podnoszę i staję krok dalej od niego. ________________________________________________________________________________________________________________________________________ ZAHAR i YURI Iskra z zapalniczki-samoróbki na chwile rozświetla pomieszczenie, druga iskra wybucha jasnym pomarańczowym ogniem. Jeden wdech i papieros Zahara zapala się, a z jego ust wylatuje chmura dymu. Sancho zaciąga się kolejny raz, po wypuszczeniu tym razem większej ilości dymu pyta: -a więc zacznijmy od tego, że może powiecie nam kim jesteście i dla kogo pracujecie? - basowy głos żołnierza odbił się od metalowej konstrukcji przedziału, trącąc w ciszę, która zapadła w środku jak i na zewnątrz pociągu. Odpowiedział mu jedynie przeciągły dźwięk pracujących maszyn. -dlaczego Iwan nie żyje? - cisza akompaniamentowała mu z sukcesem - czemu chcieliście nas w to wrobić, jakie są wasze zamiary? - draby nie były chętne do udzielania odpowiedzi. Zahar powoli sięga do kabury na udzie, wyciągając nóż i powoli kierując go w kierunku obrośniętego nieznajomego mówi: -jeśli, któryś z was mi nie odpowie poodcinam ci palce. Jeden po drugim dopóki nie usłyszę odpowiedzi - rozczochrany, ze strachu otworzył oczy jeszcze bardziej. -Nie, nie, zostaw mnie... - mamrotał pod nosem. -Mów- napiera na niego Zahar -Pamiętaj Pieter- odzywa się drugi nieznajomy - nie przeżyjesz długo jak coś im powiesz. -I tak nie przeżyjesz-burknął żołnierz, podszedł do wystraszonego mężczyzny wymierzył mu kopniaka w żebra, usiadł na niego i chwycił jego dłoń. Wiadomo o co mu chodziło. -On za dużo wiedział - zaczął recytować wpół przytomny kudłacz - był łącznikiem z Zakonem, tyle na powiedziano - Zahar zeszedł z niego i podszedł do stojącego pod ścianą. -Powiesz coś? -Pierdol się- odpowiedział mu spokojnie -Co z nimi robimy? - zapytał Yuri
SERGEY Zbiegając po schodach widzisz cienie ostatnich wchodzących do metra nieznajomych. Nagle na dole robi się ciemno. Z coraz mniejszym zaufaniem schodzisz na dół do nieznanego, owianego tajemnicą podziemnego więzienia. Kilka kroków dzieli cię od wejścia, od otwartych na oścież hermetycznych wrót. Nagle nagły ból w oczach. Odruchowo przysłaniasz oczy dłonią. Snop mocnego światła strzelił ci prosto w oczy. Gdybyś całe życie nie przebywał na powierzchni teraz na pewno straciłbyś wzrok. -Stop! to człowiek- słyszysz krzyk - weźcie go tu. Nagle ktoś podchodzi do ciebie, chwyta za ramię i ciągnie w głąb. Słyszysz jak ktoś się kłóci. W jednym głosie rozpoznajesz typka, który gdy byli na górze, zarządzał zejście do metra. -Musimy bronić stacji- krzyczy dowódca dwudziestoosobowej grupki -Nie, macie opuścić stacje - mówi żołnierz Hanzy stojący przy ogromnym reflektorze, który przed chwilą cię oślepił - a ty - zwracając się do ciebie - do korytarza do reszty cywili. Z oporem żołnierze stojący obok niego ciągną cię do korytarza, ale ty wiesz gdzie za chwilę się udasz. Po drugiej stronie peronu jest korytarz, a w nim tory prowadzące w głąb metra. Trafiasz w dosyć szerokie przejście między stacjami, w którym poustawiane są namioty mieszkających tu ludzi. W powietrzu unosi się zapach potu. Ciekawe kiedy większość tych ludzi ostatnio się myła. Nagle na posterunku podnosi się wrzawa, pierwsze pociski wbijają się w ciała nosalisów biegnących po kiedyś ruchomych schodach. To odpowiedni moment, by wybiec. Mutanty, nieprawdopodobnie szybko wdarł się na stację. Żołnierze Hanzy wycofują się do tunelu, w którym stoisz. Zostać tu czy biec w głąb metra?
|
| Sanhoo - 2015-01-05 14:55:03 |
ZAHAR Biorąc ostanie buchy z fajki spoglądam na Yuriego, następnie na bandyte przy ścianie. Podchodzę do niego i gasząc fajkę przed jego stopami ogłuszam go, mówiąc do Yuriego, że ten narazie nie jest nam potrzebny. Najpierw bardziej przyciśniemy tamtego, aby więcej nam wyśpiewał, a tym zajmiemy się później. Patrząc raz jeszcze na swojego towarzysza oznajmiam mu, żeby tym razem to on go przesłuchał i użył jakichkolwiek metod których chce.
|
| Laserek - 2015-01-05 15:00:53 |
SERGEY
Po tym gdy snop mocnego światła strzelił mi w oczy przestraszyłem się że mogę stracić wzrok, przez pierwszą chwile po otwarciu oczu nic nie widziałem ale po chwili mi przeszło lecz dalej czułem jak by igły wbijały mi sie w oczy. Podczas gdy żołnierze prowadzili mnie do cywili znalazłem drogę ucieczki , lecz nie mogłem im się wyrwać i pobiec musiałem czekać na dobry moment. Gdy nagle usłyszałem strzały i bez zastanowienia wbiegłem w korytarz i biegnąc wzdłuż torów zastanawiałem się gdzie mogą mnie one zaprowadzić...
nie powtarzaj co ja napisałem (można ale nie tak dużo) i starajcie się zacząć tak jakby od tego co ja skończyłem i pisać kontynuacje, wymyślajcie i starajcie sie bawić ;)
|
| DawiDeX - 2015-01-05 19:11:44 |
YURI Podchodząc do kudłatego mężczyzny przykładam mu broń do tylu głowy i pytam się go na spokojnie czy będzie z nami współpracował. Mówię do niego żeby najpierw odpowiedział na pytanie Zahara powoli odciagajac spłonkę w pistolecie. Powtarzam mu pytanie dla kogo pracują.
|
| DawiDeX - 2015-01-06 00:04:49 |
ZAHAR I YURI W małym przedziale wagonu zrobiło się gęsto od dymu. Końcówka papierosa żarzyła się pomiędzy palcami Zahara. Spoglądając wcześniej na Yuriego wolnym krokiem podszedł do stojącego do niego tyłem łysego i zgasił kipa pod jego nogami. Szerokim, gwałtownym ruchem wypalił prosto w jego skroń. Ciężkie ciało opadło na ziemię uderzając o sciane, która wydała metaliczny brzęk. -On narazie jest zbędny - oznajmił Sancho - przyciśnijmy tego drugiego - odwraca wzrok na kudłatego - tamtym zajmiemy się później. -Teraz ty spróbuj Yuri - Zahar ponownie spogląda na kompana - użyj jakich środków będziesz chcial. -No to dobra - raptownym krokiem najemnik stanął za leżącym przesłuchiwanym, przyłożył mi Tankiera do tyłu głowy, wcześniej go odbezpieczając. -Może teraz będziesz bardziej skłonny do rozmowy. Będziesz gadal? -Tak, tylko mnie nie zabijajcie - zajęczał kudłacz -Czy mógłbyś odpowiedzieć na któreś z pytań mojego kolegi? -Jestem Pieter Charkov, mieliśmy zabić Iwana i zabrać mu przedmiot o kryptonimie Kryzys - Yuri od razu wie o co chodzi. Przedmiot, który miał dostarczyć tak właśnie się nazywal. Zahar nie ma o tym bladego pojęcia. -Dla kogo pracujesz? - nerwowo krzyknął Yuri -Dla zakonu... - kudłaty wypowiedział te słowa ostatnim tchem po czym głęboko odsapnął.
SERGEY Zaraz po wbiegnięciu w tunel już widzisz światła sąsiedniej stacji. Jasno czerwona aura bije po oczach. Zastanawiasz się dlaczego mieszkańcy metra wolą szkarłatne oświetlenie od naturalnego, białego koloru światła słonecznego. Będąc w połowie drogi słyszysz jak do tunelu zaczynają wlewać się hordy nosalisów. -Szybko tutaj - na końcu twojej drogi widzisz dwójkę żołnierzy z karabinami w dłoniach gotowych odeprzeć atak mutantów. Jednak jest ich za dużo. Z łatwością przebiły się przez pierwszy posterunek więc dwójka ludzi nie może ich powstrzymać. Wskakując na próg dla oczekujących pasażerów metra przebiegasz na przeciwległy koniec peronu i opierasz się o ścianę przy kolejnym tunelu. Szumi ci w uszach, a serce ledwo nadąża pompować krew do arterii w twoim ciele. Zmęczony siadasz na posadzce. Adrenalina pomogła do tego momentu. Twoje ciało całe zdretwiało i nie możesz się ruszać.
Zahar i Yuri słyszą syrenę alarmową, która oznacza, że lepiej opuścić stację. Trzeba podjąć szybką decyzję - co zrobić z więźniami, bo trzeba natychmiast uciekać.
JACK Powolnym krokiem dochodzisz do Pawieleckiej. Jednak dziwi cię jedna rzecz. Snop reflektora jest obrócony w kierunku stacji. Podchodzisz bliżej. Posterunek wygląda jak zwykle - kilka worków z piaskiem, kraty na środku krata i przejście. Jeden detal był inny. Cała obrona przyczółku odwrócona jest w stronę stacji. Przy umocnieniach od twojej strony klęczą trzej żołnierze mierząc w głąb Pawieleckiej. - Panie, pomóż nam albo odejdź - krzyczy jeden z żołnierzy odrazu gdy cię zauważa.
parę wskazówek na początek - spytaj się ich co się dzieje itp Dowiedz się wszystkiego co potrzebujesz by znalezc Iwana, jak będziesz chciał zadać pytania to zadaj je wszystkie naraz
_______________________________________________________________________ YURI Usłyszawszy alarm popatrzałem na mojego kompana a zaraz na Pietera. Jeśli go zostawimy może on udać sie do swoich i wyrządzić nam nie małych kłopotów. Może też siedzieć cicho i udawać jak by nigdy nic sie nie stalo, ale i tak bym go zastrzelił żeby nikt sie o tej akcji nie dowiedział-powiedziałem do Zahara celując w głowe kudłatemu.
|
| Sanhoo - 2015-01-06 00:59:49 |
ZAHAR Podczas gdy patrzyłem tak na Yuriego i kudłatego, nie wiedziałem co robić. Zwróciłem wzrok ku martwemu Iwanowi i gdy tak przyglądałem się jego zwłokom przypomniały mi się czasy, gdy wcześniej razem byliśmy na warcie, a jak pomyślałem że tak już nie będzie ogarnęła mnie złość, pod wpływem której wymierzyłem bandycie w głowę i z zimną krwią strzeliłem, następnie mierząc w drugiego zbira również go zabiłem. Gdy już ich obydwu zabiłem wraz z Yurim uszłyszałem syrenę alarmową, co oznaczało kłopoty. Wyszedłem z mieszkania Iwana i krzyknąłem Yuriemu, aby pomógł mi sprawdzić co się dzieje, a gdy już to zrobimy wrócimy do sprawy sprzed chwili.
|
| Laserek - 2015-01-06 19:58:24 |
SERGEY Siedząc zadawałem sobie jedną pytanie: Czy ja tutaj umre? Obraz przed oczami co raz bardziej mi sie zamazywał, czułem jak by wielki głaz przygniatał moje nogi, chociaż bardzo chciałem nie potrafiłem sie ruszyć chciałem tylko zeby ktoś mnie stąd zabrał, żebym wkońcu mógł odpocząć. Słyszałem strzały i ryk mutantów nawet nie wiem z której strony dochodziły. Jedyne co mi pozostało ratunek a w najgorszym wypadku na śmierć.
|
| szkati1234 - 2015-01-06 21:21:52 |
JACK Podekscytowany myśle "Może wkońcu kogoś zabije",podchodzę ze spokojem do żołnierzy i pytam: -Co się dzieje? -Jak mogę wam pomóc? -Gdzie mam zmierzać by dojść do Iwana
|
| DawiDeX - 2015-01-07 16:17:04 |
ZAHAR I YURI Wybiegacie na opustoszały peron. Tunel na Pawielecką promienistą broni teraz dwóch żołnierzy - znajomych Zahara. Terkot ich starych AK47 odbija się echem od ścian i wzmacnia się kilkakrotnie co przyprawia o ból głowy. W ciągu tych 20 minut gdy byli u Iwana wszystko się tak diametralnie zmieniło. Po lewej zaraz obok torów siedział, oparty o ścianę, młodzieniec ledwo zipiąc. Pot ściekający z jego twarzy utworzył małą kałuże pomiędzy jego nogami. Pierwsze co rzuca się w oczy to bijący po oczach jasny kolor jego włosów. Twarz zakryta chustą nie pozwala dojrzeć rysów twarzy. Jedynie oczy, koloru nieba podczas bezchmurnego letniego dnia, święcą, jednakże są tak mętne, że można wywnioskować, iż ich właściciel stracił przytomność. Tylko gdzie teraz można znaleźć taki piękny letni pejzaż. Chyba tylko na pocztówkach. Podbiegając w stronę torów widzicie co jest w tunelu, lecz słabe łuny rzucane przez latarki nie pokazują całego ogromu niebezpieczeństwa. Dostrzegacie ogromną ilość cieni przemykających przez tunel - cieni mutantów. Większość z nich kołysząc się przeskakuje z kabli pod sklepieniem na pokłady torów i tak w kółko dopóki nie osiągają granicy zasięgu ognia ze starych AK. "Najważniejszy jest interes Hanzy, potem cywile, a na końcu wy" - Zahar przypomina sobie fragment szkolenia dotyczący ataku mutantów. Zastanawia się co musi teraz zrobić. Iść za żołnierskim kodeksem i pomóc przyjaciołom, ratować cywila potrzebującego pomocy czy uciekać. Jego mózg pracuje na podwyższonych obrotach, a serce wybija zbyt szybki rytm, by mógł przeanalizować każdą z informacji. Yuri zapatrzał się w hordę mutantów. Myślał, że widział w życiu wiele, jednak krwawe masakry na Kitaj-Gorod w porównaniu z tą rzezią, która zaraz nastąpi były niczym. Bał się. Szczerze się bał. Tak samo jak Pieter który przed chwilą zginął, był przestraszony. Ale czy on sam też musi tracić życie? Nie, zdecydowanie nie.
SERGEY Wszystkie dźwięki dochodziły jak przez grubą ścianę. Wzrok pogarszał się z każdą sekundą. Nie wiedział, dlaczego poczuł się taki osłabiony. Miał dobrą kondycję, a tutaj przebiegł się kawałek i upadł. Nie mógł unieść do góry głowy, grzywka spadała mu na twarz. Obróciwszy się lekko w prawo ogarnął wzrokiem dwie pary butów stojące niedaleko niego. Z całych sił próbował unieść brodę, ale nawet nie potrafił jej poruszyć...
JACK Wszyscy trzej patrzą na ciebie oczekując odpowiedzi. Zamiast tego zadajesz jedno, fundamentalne pytanie: Co tu się dzieje? - Zaatakowano stację, jesteśmy ostatnim przyczółkiem na tej stacji - odpowiada w pośpiechu jeden z nich - jeśli przebiją się wedrą się do metra! Zastanawiasz się czy to przez Iwana i jego badania. Teraz to nieważne po pierwsze trzeba go znaleźć. - Znacie może Iwana z tej stacji? - pytasz bezpośrednio, nie mając pomysłu na okrężne załatwienie sprawy. - Nie widziałem odkąd to wszystko się zaczęło - odpowiedział znowu ten sam - i jeśli nie ma go teraz na peronie to leży gdzieś martwy. Sprawy przybierają zły obrót. Muszę się pośpieszyć i go zgarnąć. On jest zbyt cenny. Z drugiej strony, jeśli nie żyje sam mogę zginąć. Szukać go dalej czy pomóc im i poczekać na jakieś wieści o Iwanie?
|
| Sanhoo - 2015-01-08 18:11:40 |
ZAHAR Widząc towarzyszy w opałach, ledwo przytomnego chłopca i hordę mutantów stanąłem jak wryty nie wiedząc co robić. Stałem tak i przyglądając się temu w końcu przełamałem strach i otrząsając Yuriego równie sparaliżowanego przez strach krzyknąłem mu, by pomógł tym żołnierzom wycofać się, a ja pomogę temu młodzieńcowi. Biorąc chłopca na plecy zacząłem iść w stronę wejścia do stacji, aby zanieść tam chłopca i wrócić pomóc Yuriemu i dwóm żołnierzom.
|
| KeneZ - 2015-01-09 16:51:02 |
YURI Odcknący sie ze strachu posłuchałem rad Zahara, pobiegłem do tych dwóch żołnierzy aby im pomóc. Jak dobiegłem do tych ludzi wziołem jednego pod pache a natomiast drugiemu powiedziałem że zaraz po niego wróce. Biegnąc w strone wyjścia przez ciężar żołnierza którego prowadziłem upadłem na ziemie, powoli się podnosząc spojrzałem za siebie i pobiegłem w strone wyjścia.
|
| Laserek - 2015-01-09 21:55:57 |
Nie wiedziałem co sie ze mną dzieje, powoli mdlałe, czasem słyszałem "jeszcze troche trzymaj sie", gdy otworzyłem oczy zobaczyłem tylko pare wojskowych butów. Przestałem myśleć czy ktoś mi pomaga czy to jest jakiś wróg nawet jeśli i tak nie dał rady bym uciec, ale miałem przeczucie że to dobry człowiek i nic mi się nie stanie.
|
| szkati1234 - 2015-01-10 11:18:08 |
Jack Nie wiedziałem co robić,wkońcu zdecydowałem że ruszam dalej na peron w poszukiwaniu iwana jest bardzo cenny i nie może mu się nic stać,miałem także nadzieję że tamci sobie poradzą przy stacji,SHIT!.Więć ruszyłem odpalająć szluga i myśląć "Muszę zachować spokój,jak zginę to zginę próbująć".
|
| DawiDeX - 2015-01-10 14:36:51 |
ZAHAR, SERGEY i JACK Dla Zahara chłopak nie wydaje się ciężki (!TF). Ciekawe ogólne czy to jest chłopak. Twarz jest tak zasłonięta tak, że żołnierz nic nie widzi. Do tego wykończony "osobnik" ma głowę spuszczoną w dół. Co jakiś jego jęki dobiegają do uszu niosącego. - Jeszcze trochę - co chwilę powtarza Zahar, sam nie wie czy do niego czy do siebie - trzymaj się. Z każdym metrem jego ciało staje się coraz cięższe(#TF). Posterunek jest na trzechsetnym metrze w stronę Nowokuźnieckiej. będąc na 200 metrze Zahar dostrzega idącą powoli w jego stronę postać. Idący z drugiej strony Jack widząc żołnierza Linii Okrężnej od razu do niego podbiega. Widząc, iż ten niesie kogoś od razu pyta: - Co ze stacją? - Upadła, wycofaj się - zasapany mówi Zahar i ciągnie Sergeya dalej. - A Iwan Andriejewicz, co z nim? - pyta z nadzieją Jack. Zahar od razu wie, że coś jest nie tak. Najpierw Iwan ginie z ręki dwóch podejrzanych gości, teraz kolejny się o niego pyta. - Iwan nie żyje - odpowiada chłodno i dalej ciągnie omdlałego młodzieńca. Stalker od razu uzmysławia sobie, że tu kończy się jego misja. Powinien wracać do Polis. Sergey powoli otwiera oczy i słyszy ostatnie słowa Zahara. Z jego gardła wyrywa się kaszel, działający jak sole trzeźwiące. Powoli odzyskuje świadomość i przytomność. Jednak tutaj w tunelu uczucie zmęczenia przygniata go jeszcze bardziej, ale przynajmniej już nie mdleje. Czubki jego butów krokowo obijają się o pokłady torów. Ogromny ból rąk, nóg i kręgosłupa znów daje o sobie znać. Podnosi głowę i spogląda na niosącego go żołnierza. Ten staje i sadza go na ziemi.
Jak będziecie rozmawiać, to prowadźcie rozmowę post za postem, dopóki ktoś nie podejmie jakieś czynności. Ci co rozmawiają piszą posty, a ci za nimi czekają.
YURI Szybki sprint i dobiegasz do dwóch żołnierzy. Jeden z nich stojąc prowadzi ostrzał, a drugi leżąc z rozerwanym ramieniem próbuje dalej walczyć. Bierzesz tego leżącego pod pachę i próbujesz z nim wstać. Jest dosyć ciężki - w końcu to wojak. Drugi spogląda na ciebie, a ty od razu krzyczysz: - Zaraz wrócę - Nie musisz, osłaniam odwrót naczelnika - odpowiada i w tym samym momencie z pociągu wybiega dwóch uzbrojonych mężczyzn zakrywających stojącego za nimi otyłego naczelnika stacji z klatką w ręce - w środku biega coś szarego. Mysz?! Przypominasz sobie, że słyszałeś kiedyś, że na Pawieleckiej organizowane są wyścigi szczurów. Przeszedłszy kilka kroków upadasz na ziemię(#TF). Wpadasz na inny pomysł - odwracasz się tyłem do kierunku ku któremu zmierzasz, chwytasz żołnierza pod pachami i ciągniesz go po posadzce. Napór mutantów jest coraz większy, w końcu wlewają się na stację - okrywają ściany i od razu rzucają się na strażnika którego zostawiłeś. Ciągniesz rannego jeszcze 3 metry po posadzce po czym zamierasz ze strachu (#I). Znów to samo. Masz ochotę uciec i zostawić rannego na środku stacji. Wiesz, że nie uda ci się go uratować. Posterunek jest na ponad 300 metrów stąd.
|
| Sanhoo - 2015-01-10 15:00:27 |
ZAHAR Ułożywszy cywila na ziemi odwracam głowę w stronę obcego mężczyzny i od razu pytam: -kim jesteś, skąd znasz Iwana i dlaczego go szukałeś ? Pytając o to pomyślałem, aby nie mówić mu narazie że zabiło go dwóch uzbrojonych mężczyzn którzy pracowali dla zakonu.
|
| szkati1234 - 2015-01-10 15:10:52 |
Jack -Nazywam się Jack Cold,należę do zakonu,szukałem go ponieważ był mi bardzo potrzebny,wyjaśnie ci pózniej chodź teraz trzeba pomóc rannemu,a pózniej to ja zadam ci kilka pytań.
|
| Sanhoo - 2015-01-10 15:44:41 |
ZAHAR -A więc jesteś obcokrajowcem ? Bardzo dziwnie się nazywasz. Powiedział że należy do zakonu, a więc będzie wiedział lub co gorszę jest zamieszany w śmierć Iwana, narazie zachowam w sekrecie to, że wiem że w śmierć Iwana zamieszanych było dwóch członków zakonu. - Pomyślałem. -Cóż narazie mniejsza o to, później gdzieś porozmawiamy na spokojnie najpierw pomóż mi z tym cywilem i zanieśmy go w bezpieczne miejsce, tylko śpieszmy się, gdyż mój towarzysz został z tyłu by pomóc tamtejszym żołnierzom.
|
| Laserek - 2015-01-10 16:14:48 |
Gdy otworzyłem oczy po raz kolejny siedziałem juz chyba na ziemi, gdy podniosłem głowe zobaczyłem dwóch mężczyzn,chyba o czymś rozmawiali. Po chwili opuszczając głowę w dół zapytałem: "Kim jesteście?"
|
| Sanhoo - 2015-01-10 21:50:09 |
ZAHAR Odwróciwszy się w stronę chłopca odpowiadam. -Nazywam się Zahar Glazkov i jestem żołnierzem Hanzy, patrolowałem stacje Pawielecką, a ty jak się nazywasz młodzieńcze ?
|
| Laserek - 2015-01-10 21:56:35 |
-Ja mam na imie Sergey. Obracając sie do drugiego mężczyzny, zapytałem - A Ty?
|
| szkati1234 - 2015-01-10 22:03:57 |
Jack Nieznany mi osobnik,któremu się przedstawiłem nie wygląda na takiego który by miał złe zamiary,tym bardziej że jest w potrzebie,więc postanowiłem mu pomóc,usłyszałem pytanie od chłopca więc odpowiadam: -Ja nazywam się Jack Cold,jestem członkiem zakonu i nwm co tu się kurwa dzieje.Ruszajmy potrzebujesz pomocy.
|
| Sanhoo - 2015-01-10 22:48:39 |
ZAHAR Wkładam rękę do kieszeni i wyciągam z niej paczkę papierosów, biorąc z niej jedną fajkę odpalam ją i chowam paczkę z powrotem do kieszeni. Zerkam na Sergeya i pytam -Możesz już wstać ? Dasz radę iść ? Musimy się śpieszyć, ponieważ mój towarzysz Yuri może mieć kłopoty.
|
| Laserek - 2015-01-10 23:23:53 |
SARGEY - Wydaje mi sie że tak.
|
| szkati1234 - 2015-01-11 00:02:44 |
Jack Hmm... skoro doszedł do siebie to zastanawiam się wrócić do siedziby zakonu czy iść im pomóć?,W sumie muszę się dowiedzieć co dokładnie się stało więc mówie -Skoro z tobą wszystko ok,to Zahar Słuchaj :pomogę ci wrócić po towarzysza a po wszystkim,powiesz mi jak i przez kogo zginął Iwan ALRIGHT?
|
| Sanhoo - 2015-01-11 14:12:47 |
ZAHAR Po usłyszeniu tego co powiedział Jack pomyślałem, że jego pomoc może się przydać, ponieważ tam gdzie został Yuri było sporo mutantów, a sam mogę nie dać rady. Wspomniał również że za pomoc mam mu powiedzieć o Iwanie, mhm w sumie nie mam nic do stracenia powiem mu o tym co się stało ale spróbuję również wypytać go o tych dwóch mężczyzn. -Dobrze więc, ruszajmy jak najprędzej.
|
| KeneZ - 2015-01-12 17:21:21 |
Yuri Ze strachem w oczach przez chwile się zawachałem aby ratować tego żołnierza, ale po chwili przypomniałem sobie słowa Zahara że tylko jak odniesie cywila w bezpieczne miejsce to wróci mi pomóc. Więc wziołem się w garść, podniosłem poszkodowanego żołnierza i ruszyłem z nim jak najszybciej do wyjscia.
|
| DawiDeX - 2015-01-12 23:42:35 |
ZAHAR, SERGEY I JACK Od razu ruszyli pędem na stacje. Zahar czuł obawę o swojego nowego towarzysza. Ledwo co poznany Yuri pomógł mu pomimo tego, że dopiero się poznali - wziął na barki ciężar zołnierskiego obowiązku. Jego własnej drogi. Mało kiedy w metrze zdarzało się spotkać takich ludzi. Czuł wdzięczność wobec niego i zamierzał się zrekompensować. Chwiejącemu się jeszcze Sergeyowi trudno było przekładać nogi. Potykał się o nie ale starał nie opóźniać biegu. Ciągle czuł jak nieznana siła przytłaczała go. Nie mógł się skupić, zebrać myśli. Przypomniał sobie, że ojciec opowiadał mu o czymś co nazywalo się lękiem przed tunelem. To siedzi gdzieś w umyśle. Przypominał sobie słowo po słowie opowiadanie ojca. Może minąć lub nie, zależy o psychiki. Sergey całe życie żył mając pod nogami ziemię a nad głową niebo. Teraz gdy spojrzy do góry widzi tylko żebrowe sklepienie tunelu. Sam nie poradzi sobie na górze i musi się przyzwyczaić. Smutne, ale prawdziwe. Zachowując zimną krew Jack zaczął analizować towarzyszących mu ludzi. Człowieka imieniem Zahar rozgryzł na początku. Zołnierska maniera. Surowy styl wymowy. Ruchy doświadczonego wojskowego. Naszywki Związku Linii Okrężnej na mundurze to pierwszy szczegół który rzucił mu się w oczy. Dobrze konserwowana strzelba, aż lśniła w jego rękach. Najbardziej zdziwiło go jednak oddanie sprawie które wyznawał. Sergey wydawał mu się zupełnie niegroźny. Jasne włosy kontrastujące z dziwnie opalona cerą wyglądały nad wyraz dziwnie. Smukła sylwetka która aktualnie bujała się z boku na bok biegła coraz wolniej. Musiał być jakiś powód. Jednak nigdzie nie dostrzegał plam krwi. Obrażenia wewnętrzne? Teraz nie mógł tego ocenić. Wszystko wyjaśni się później. Ciemny tunel rozjasniał się coraz bardziej. Byli blisko. Terkot karabinów coraz bardziej się wzmagał, nieznacznie ustępując pola dzikim krzykom mutantów. YURI Ciągnąc rannego po ziemi widzisz, że zaraz za nim zostają ślady krwi. Dopiero coś około 15 metrów. Nerwy nie pozwalają podjąć racjonalnej decyzji. Adrenalina już rozpłynęła się po całym ciele dając ukojenie. Czujesz jak każdy mięsień twojego ciała się napina(#I). Widzisz jak Naczelnik stacji z obstawą mijają cię i wyprzedzają o kilka kroków. Strzały z ich karabinów wybijają takt pod który tańczą mutanty - nie podejdą bliżej dopóki oni będą dyrygentami. Cały wysiłek wkładasz w ciągnięcie ciężkiego ciała, które powoli staje się coraz bardziej bezwładne. Straż oddala się jeszcze o kilka kroków i kątem oka widzisz jak doskakuje do ciebie nosalis. Jednym potężnym ruchem łapy trafia cię prosto w klatkę piersiową(#R). Odlatujesz 2 metry do tyłu i widzisz kierujące się w twoją stronę mutanty. Nagle czujesz jak ktoś łapie cię za kołnierz i ciągnie po posadzce. - Mam cię - słyszysz nieznajomy głos, dopiero odwracając się poznajesz jednego z eskortujących naczelnika bodyguardów - Strzelaj. Podnosisz zwisający ci z ramienia karabin Kalach 2012, który w tym czasie haratał o podłoże. Strzelasz trafiając kilka z mutantów (!CO). Ogromny ból klatki piersiowej zaczyna promieniować na resztę ciała.
Jeśli nie Macie nic do dodania to mi napiszcie i osobie po was
|
| Sanhoo - 2015-01-14 16:50:46 |
ZAHAR Podczas gdy biegliśmy do Yuriego zauważyłem, że chłopakowi ciężko się biegnie, wtedy też usłyszeliśmy strzały z karabinu. Odwróciłem głowę w strone Jacka i Sergieya i powiedziałem im by trochę zwolnili ale dalej biegli, ponieważ chłopak może znów zasłabnąć, w końcu jeszcze przed chwilą nie umiał chodzić, a w razie gdyby tak się stało Jack mu pomoże, więc ja zacznę biec trochę szybciej, by dotrzeć do swojego towarzysza, a wy chwilę po mnie tam dobiegniecie.
|
| Laserek - 2015-01-14 16:57:10 |
Czułem że powoli wracam do pełni sił, choć dalej biegło mi sie cieżko to z kroku na krok czułem że już jest lepiej. Czułem sie już bezpiecznie ale dalej miałem dziwne odczucie strachu, tak jak bym sie czegoś bał, czegoś o czym nawet nie mam pojęcia. Nie był to zwykły strach przed śmiercią, ten czułem pierwszy raz w swoim życiu, troszke mnie to irytowało ale starałem sie o tym nie myśleć i biec przed siebie.
|
| szkati1234 - 2015-01-15 13:16:03 |
Jack Zwolniłem tempo biegu,ponieważ chłopak mógł zemdleć,a tak to mu pomogę.Gdy usłyszałem strzały poczułem wielkie podniecenie i chęć zabicia mutanta,już prawie dobiegliśmy.
|
| DawiDeX - 2015-01-17 22:28:43 |
YURI Potworny ból nie pozwala ci utrzymać karabinu w rękach. Z hukiem uderza o posadzkę i znowu harata podłoże wydając nieprzyjemny dla uszu dźwięk. Po dosłownie kilkunastu sekundach, odkąd złapał cię ochroniarz, dotykasz plecami zimnej ściany. Spoglądasz przed siebie. W życiu nie widziałeś tylu mutantów. I raczej już więcej nie zobaczysz - przenika ci przez myśl, ale tylko przez chwilę którą przerwał huk wystrzału. Nie zbliżały się. Dopiero teraz to zauważasz. Stały blisko, ale zatrzymały się w linii - trzy metry od ściany. Co jakiś czas któryś wyrywał się z szeregu, ale po chwili już leżał w kałuży własnej krwi. ZAHAR, JACK I SERGEY Na stację pierwszy wbiega Zahar i od razu dostrzega dramatyczną walkę trójki ludzi. Mutanty przyparły ochroniarzy i Yuriego do ściany. Napierały na nich, ale nie atakowały całą siłą tak jakby coś je zatrzymywało. Jednak nie dostrzegwszy nic co mogło by dać ci jakąś wskazówkę (#P) robisz krok ku broniącym się... Jack biegnąć zaraz obok Sergeya nie spuszcza z niego wzroku. Stał się za niego odpowiedzialny. Ehh. Tylko po co to? Nie wiadomo nawet czy te informacje będą przydatne. Ale przecież nie wróci do Polis z pustymi rękoma. Oboje w tym samym momencie wbiegają na stację. Zahar stoi kilka metrów od nich i podąża w stronę trzech postaci walczących o życie.
Yuri spogląda w lewo i widzi znajomą postać. Zahar! Jednak wrocił. Tak czy inaczej sytuacja jest beznadziejna.
|
| DawiDeX - 2015-02-02 13:11:08 |
---------------------------SESJA ZAWIESZONA---------------------------
|